Michaił wydał rozkaz swoim ludziom i Kozacy natychmiast wpadli do izby. Wskazał

- Spróbuję - wyjąkała. Przygarnął ją tak mocno, że zabrakło jej tchu. To nie była
królewskiej konnicy, w pięknym mundurze.
Ale książę potrzebuje księżniczki! A ten blondyn księżniczką na pewno nie był!
- Urok? To szarpanie nerwów!
się obawiasz, prawda? Słyszysz, co mówię? Cokolwiek się stanie, nie zmieni to moich uczuć.
- Ach, nie, sama sobie poradziłam. - Ton Alice był lekki, ale z jej oczu nie znikał wyraz troski. - Posłuchaj, Bello, nie czuj się w obowiązku towarzyszenia nam podczas dzisiejszego spektaklu. Słyszałaś, że może nastąpić jakiś... nieprzewidziany wypadek, więc może wolałabyś zostać w domu?
utraciła dom. Ta myśl bardzo go ucieszyła.
- Panno Ward... - Nerwowo zwilżył językiem wargi. - Czy zechce pani zostać moją
wartości lub atu, a zwycięska para zyskiwała wówczas jeden punkt. Ponieważ chodziło o
sobie, ile w życiu straciła z winy dziadka. Jego wrogość pozbawiła ją nie tylko pięknych
Nieznajomy miał skołtunione czarne włosy, był wysoki i muskularny, ale
- Też mi zakład - odparł, celując. - Raz, dwa... i już! Korek wystrzelił w górę jak raca i
- Tak – uśmiechnęła się. Blondyn zawinął jej rudawe włosy w ręcznik, każąc
Alec zdołał mocniej wesprzeć stopę o skałę.
pomoc de minimis

przejęta. Przymknęła oczy, pragnąc się opanować. W końcu to ona nalegała, żeby jej

Wytarł broń o połę płaszcza jednego z zabitych, zabrał mu pistolet i wyskoczył przez
Już sobie wyobrażał wieczorne spacery z księciem za rękę, pocałunki, a nawet…
- Nie sądzę. Możliwe, że potem będzie chciał się mnie pozbyć, ale jeśli dobrze się spiszę, pewnie mnie oszczędzi i użyje do dalszych celów.
PIT

Podeszła do małej kamiennej chrzcielnicy z wodą święconą.

Oczy Alice pojaśniały ze szczęścia.
Rozpoznała las, w którym kiedyś się ścigali. Minęli go jednak i skierowali się na południe. Usłyszała cichy szmer strumienia na długo przedtem, zanim zobaczyli wstążkę wody. W milczeniu posuwali się wzdłuż krętego brzegu, aż dotarli do szerszego rozlewiska. Zsiedli z koni na małej polanie, na której rosły trzy stare wierzby.
Zaśmiał się głośno, zuchwale. I przewrócił ją na plecy.
wakacje nad jeziorem

Dźwięk dochodził z przyległej izby. Coś się w niej poruszyło. Może ranne zwierzę, bo odgłos

niczego nie rozumiał, ale chyba nie był całkiem nieczuły. Zdobyła się na energiczne
stronie stołu, którego szczeciniasty podbródek prosił się o brzytwę, odpowiedział jej chytrym
- Żebyś mi się poddała, kochanie. Żebym się tobą nasycił. Wreszcie zrozumiała i zdała
Jakie znaczenie mają tatuaże przedstawiające wilki?